Oko na bawoły
Rozmowa z Johane Janelle
Od ponad dekady fotograf Johane Janelle i jej mąż, działacz na rzecz ochrony środowiska i autor Wes Olson, zanurzyli się w świat żubrów. Efektem było Ekologiczny bawół: na tropie gatunku kluczowego, wydana w 2022 roku. Książka jest bogatym wizualnie i dogłębnie zbadanym studium bizonów jako gatunku kluczowego i ich doniosłej roli w kształtowaniu północnoamerykańskich ekosystemów trawiastych. Jej powstanie zajęło 14 lat i jest odzwierciedleniem cierpliwości, obserwacji i chęci uczenia się bezpośrednio z ziemi.

Spędziłeś większość życia na świeżym powietrzu. Czy możesz nam opowiedzieć, jak Twoja ścieżka doprowadziła Cię do fotografii przyrodniczej, a ostatecznie do fotografii bizonów?
Dorastałem w Quebecu z silnym pragnieniem podróżowania. Jako młody dorosły pojechałem na zachód, do Alberty, bo chciałem jeździć konno po górach – to było coś, co chciałem zrobić przed śmiercią. Po przyjeździe zakochałem się w krajobrazie i wiedziałem, że już tam nie wrócę.
Z wykształcenia jestem turystką, a później studiowałam rekreację na świeżym powietrzu w Vancouver. To ostatecznie doprowadziło mnie do pracy w Parks Canada. Zostałam tłumaczką parków, prowadząc dla publiczności prezentacje na temat dzikiej przyrody i ekosystemów. Dzięki tej pracy poznałam Wesa, który później został moim mężem.
Fotografia zawsze była obecna w tle. Uwielbiałem ją jako dziecko, ale nigdy nie miałem formalnego przeszkolenia; byłem samoukiem, ucząc się metodą prób i błędów. Kiedy zaczęliśmy spędzać tak dużo czasu z żubrami, zarówno pracując w parkach narodowych, jak i później na naszej własnej farmie żubrów, fotografia naturalnie stała się sposobem na bliższe przyjrzenie się im.

Jak bliskie życie z bizonami zmieniło sposób, w jaki je fotografowałeś?
Czas jest wszystkim. Kiedy jesteś w pobliżu bizonów dzień po dniu, przestajesz reagować, a zaczynasz przewidywać. Poznałem ich rytmy, zachowania i mowę ciała. To zrozumienie pozwala mi przygotować się na obraz, zamiast go gonić.
Jedną z moich podstawowych zasad jest to, że nigdy nie chcę zakłócać tego, co się dzieje, dlatego zawsze pracuję z długim obiektywem. Jeśli zwierzę pasie się lub leży, zachowuję dystans. Celem jest obserwacja bez wpływania w jakikolwiek sposób na zachowanie. Szacunek jest najważniejszy.
Jak rozwinęło się Twoje pojmowanie żubra jako części większego ekosystemu?
Na początku chodziło o robienie pięknych zdjęć… bizonów na farmie, a potem w parkach narodowych. Ale kiedy zwolnisz tempo i naprawdę się przyjrzysz, zaczynasz dostrzegać relacje.
Na przykład, pewnego dnia zaobserwowaliśmy, że krowy bizonów jadły wierzbę tuż przed wycieleniem. To przykuło naszą uwagę. Po głębszym zbadaniu tematu dowiedzieliśmy się, że wierzba ma właściwości podobne do aspiryny – działa przeciwzapalnie i łagodzi ból. Ta obserwacja skłoniła nas do jeszcze głębszych badań i zadawania lepszych pytań.
Z biegiem czasu, zwłaszcza pracując w Parku Narodowym Grasslands, zaczęliśmy rozumieć, jak wiele innych gatunków jest zależnych od bizonów. Ptaki, owady, płazy; tak wiele życia jest związane z ich obecnością. To uświadomienie stało się kluczowe dla… Ekologiczny BawółTa książka nie traktuje tylko o bizonach. Mówi o wszystkim, co od nich zależy.

Czy możesz podzielić się chwilą, w której Twój aparat umożliwił Ci dokonanie nieoczekiwanego odkrycia?
Jedno z doświadczeń, które szczególnie mi się wyróżnia, dotyczyło gatunku zagrożonego – motyla metalmarka mormon. Biolog je badała, a ja dołączyłem do niej, aby sfotografować projekt. Podczas gdy ona liczyła motyle, ja klęczałem, obserwując je przez obiektyw makro.
Zauważyłem, że składają jaja pod skałami gipsowymi, które są przezroczyste i zatrzymują ciepło. To ciepło prawdopodobnie pomogło jajom się rozwinąć. Nikt wcześniej tego nie udokumentował. Dzięki tej obserwacji biolog mógł napisać krótki artykuł badawczy, którego nie planował. To było przypomnienie, że uważna obserwacja może wnieść znaczący wkład w naukę.
Opowiedz nam coś o tym kultowym obrazie ptaków gnieżdżących się na głowie bizona.
To zdjęcie zrobione wiosną w Parku Narodowym Grasslands. Bizony zrzucają zimowe futra, a ptaki zbierają sierść bizonów jako materiał na gniazdo. Podążają za bizonami, lądują na ich grzbietach (lub głowach), zbierają kilka owadów i wsiadają na przejażdżkę, a potem jedzą lunch! Na tym konkretnym zdjęciu samiec i samica kowalika siedzą razem na głowie byka, całkowicie swobodnie. To wiele mówi o tym, jak te zwierzęta ze sobą koegzystują.

Jakie wnioski chciałbyś przekazać ludziom, kiedy zobaczą Twoje zdjęcia?
Mam nadzieję, że zwolnią. Chcę, żeby ludzie postrzegali żubry nie jako odizolowane ikony, ale jako współtwórców – zwierzęta, które kształtują krajobrazy, wspierają bioróżnorodność i stwarzają możliwości rozwoju dla innych form życia.
Nic z tego nie pochodzi z jednej chwili. To lata obserwacji, rejestrowania, kwestionowania i uczenia się. Fotografia jest dla mnie sposobem słuchania ziemi.

Od czasu publikacji Ekologiczny BawółNad jakimi projektami pracowałeś?
Wes został zatrudniony przez International Buffalo Relations Institute wraz z Codym Spencerem do napisania książki zatytułowanej Strażnik bawołów: Niezbędny przewodnik po opiece nad bizonamiTo praktyczne i kompleksowe źródło wiedzy dla każdego, kto chce zostać hodowcą bizonów lub rolnikiem. Obejmuje wszystko, od ogrodzeń i systemów wodnych po zdrowie i zarządzanie gruntami, i jest pierwszym tego rodzaju przewodnikiem.
Jakie wnioski, Twoim zdaniem, ludzie powinni wyciągnąć z Twoich zdjęć?
Mam nadzieję, że ludzie nawiążą emocjonalną więź z dziką przyrodą, którą fotografuję; że zdjęcia pomogą im zrozumieć powiązania między gatunkami i z naturą. Są częścią naszego życia i jeśli nie będziemy się o nie troszczyć, nie zadbamy o ochronę ich siedlisk, nie przetrwają.


